Jak  może odbierać świat osoba z autyzmem?

spisała:" Szarlotka"

Na szkoleniu w fundacji " Synapsis" kilka lat temu wykonywaliśmy szereg zadań, które miały nas nauczyć jak to jest być "dzieckiem z autyzmem".
Kilka pamiętam do dziś , ale większość  wymyślam teraz,  w zasadzie dotyczą deficytów SI ( integracji sensorycznej), ale nie tylko. To jest chyba dobry temat na warsztaty dla rodziców .. i dla zdrowych dzieciaków w ramach praktycznej nauki tolerancji i mądrej empatii..

1. Na ręce zakładamy grube rękawice narciarskie /po 2 pary/ i mamy za zadanie wykonać precyzyjną wyszywankę ściegiem krzyżykowym

2. Włączono kilka radioodtwarzaczy /które hałasowały, szumiały, wyły, zakłócały normalną rozmowę itp./ jednocześnie musieliśmy wykonać zadanie, które wymagało maksymalnej uwagi i koncentracji - to było oczywiście niewykonalne

3/ Próba wykonania pracy - np. przeczytania czegoś i wypunktowania przy włączonych kilku wiertarkach do wiercenia dziur w ścianie../mogą być z taśmy/

4/ Zakładamy zdecydowanie za małe ubranie + za małą czapkę
  - wykonane z drapiącego bardzo nieprzyjemnego materiału - musimy w tym chodzić przez dłuższy czas - nie wolno się drapać i okazywać braku entuzjazmu ..

5/ Nasi rozmówcy szybko mówią do nas używając niezrozumiałego języka - np. słowa są czytane wspak /teksty można wcześniej przygotować/ a my musimy zrozumieć znaczenie każdego słowa

6/ Nasi rozmówcy robią dziwne miny i gesty /nie znane nam bo są oni z plemienia które stosuje inną mowę ciała / a my bezskutecznie próbujemy rozszyfrować znaczenie tych min i gestów ..

7/ Siedzimy w ciemnym pokoju a potem nagle ktoś zapala bardzo ostre światło i włącza agresywną głośną muzykę

8/ Mamy zasłonięte oczy ktoś podaje nam różne przedmioty /bardzo niespodziewane i .. zróżnicowane.. trzymamy je w rękach tylko chwilę ..staramy się zapamiętać co to były za przedmioty

9/ Próba zjedzenia np. kilku łyżek budyniu lub kisielu o bardzo intensywnym nieprzyjemnym /ale nieszkodliwym / smaku.

10/ Uczestniczymy grupowo w grze której zasady i logika jest dla nas niejasna i nie logiczna - mimo że bardzo się staramy aby pojąć o co chodzi .. /taką grę skomplikowaną, pełną reguł punktów utrudnień .. ale bezsensowną - nie prowadzącą do celu należy przygotować wcześniej/ cześć "graczy" to podstawione osoby one "wiedzą o co chodzi" i dziwią się że nie dajemy sobie rady ..

11/ Próba tańca np. jeziora łabędziego w zimowym kombinezonie i w narciarskich butach 
   
       A na zakończenie proponuję takie 2 okrutne ćwiczenia:

12/ Wchodzimy do pokoju gdzie jest grupa ludzi /rozmawiają ze sobą/ - my nie wiemy że warsztaty  trwają /sądzimy że jest przerwa/ i podchodzimy do  grupy gadaczy - chcemy się włączyć do rozmowy .. oni na nasz widok :
* albo przerywają rozmowę i po prostu szybko wchodzą z pokoju - zostajemy sami * albo wybuchają głośnym szyderczym śmiechem /np. w  nieprzyjemny sposób omawiają nasze zachowanie lub jakiś szczegół naszej garderoby/


  [powrót ][strona główna ]